O ANEMONACH SŁÓW KILKA…

Nim się obejrzałam u progu witam już jesień … i choć bardzo mało czasu mogłam poświęcic na pisanie bloga w tym sezonie to jednak postaram się do tego wrócić, tym bardziej że wrzesień i październik to czas w którym w naszych ogrodach sporo się dzieje. Mamy sporo prac, których efekty będą cieszyć dopiero wiosną np. sadzenie kwiatów cebulowych https://ogrodmroweczki.org/2020/05/06/tulipanowe-szalenstwo/. Jest to też czas kiedy ogród jest w pełni dojrzały. Pełny jest w kolorów z traw, liści drzew i krzewów. Jednak nie tylko drzewa i krzewy mogą być odzobą jesiennego ogrodu – mogą to być także byliny, i choć jedne powoli już kończą wegetację to są też takie, które teraz kwitną najpiękniej.

Do takich bylin należy niewątpliwie zawilec japoński zwany także anemonem. To bardzo wdzięczna i ciekawa roślina. Trochę długo trzeba czekać na kwiaty – bo aż do schyłku lata, ale za to jest ozdobą rabat do samych przymrozków. Lubi glebę żyzną, przepuszczalną ale bez zastoin wody a zarazem wilgotną. Anemon najlepiej czuje się na stanowisku półcienistym i cienistym choć w przypadku tego drugiego później i mniej obficie kwitnie. Z moich doświadczeń wynika że nie służy mu stanowisko słoneczne na tzw. „patelni”. Liście i kwiaty są porażone słońcem. Moje doświadczenie pokazało że zawilec w słóncu w pierwszym roku ładnie kwitł ale póżniej karpa zaczeła zanikać zamiast być coraz większą i silniejszą. Roślina zwyczajnie się męczyła i trzeba było ją przesadzić.

Anemon Rosenchale

Skoro była mowa już o stanowisku jakie potrzebuje bylina by pięknie wyglądać to możecie zauważyć iż preferencje co do stanowiska są jego niebywałą zaletą. Bardzo mało jest bylin, które pięknie kwitną w półcieniu lub w cieniu pod koronami dużych drzew a anemony włąśnie do takich się zaliczają. Jest to roślina, która o tej potrze roku jest idealną do takich ogrodów jak mój z leciwym i dużym już drzewostanem.

Anemon Prince Henry

Anemon jest byliną, która rozmnaża się przez kłacza co powoduję też ładne i równe zarastanie wolnych przestrzeni w ogrodzie. Przez te kłacza a konkretnie przez podział ich karp można je rozmnażać co zamierzam uczynić wiosną.

Pilęgnacja i uprawa tej byliny jest dosyć łatwa i prosta. Oczywiśćie jak każda roślina porzebuje trochę nawozu na wiosnę i może raz lub jeszcze dwa razy w sezonie. Przy suchym lecie trzeba regularnie podlewać by karpa nam się niezasuszyła, bo dość długie okresy suszy nie służą anemonom. Kolejną dość istotną rzeczą jest okrywanie karp na zimę stroiszem by nie wymarzły i by nie traciły zbyt szybko wilgoci z ziemi, ale prawdę mówiąc ja swoich nie okryłam ale są w zacisznym miejscu i też świetnie dały radę.

Anemon Margarete

Sami widzicie, iż zawilec japoński to bardzo fajna i niewymagająca roślina a do tego bardzo urokliwa, że nie wspomnę o tym jak jest fotogeniczna. Ja sama mogę stać godzinami z aparatem i robić im zdjęcia. Natura maluje z nich piekne obrazy.

Anemon Whirlwind

W szkółkach mamy ogromną różnorodność odmian anemonów po wzlędem wysokości. W zależności od tego gdzie chcemy je posadzić mamy odmiany wysokie (nawet do 150 cm i te możemy umieścić w tylnich częściach ogrodu), ale mamy również odmiany niskie dorastające do 30 cm (te z kolei mogą stanowić obwódkę na brzegu naszych kwietników). Anemony japońskie są nieco mniej zróżnicowane co do kolorów kwiatu bo tu nasz wybór zawężą sie do koloru białego (jak odmiany „Honorine Jobert” czy np. „Whirlwind”) lub różnych odcieni różu czasami wpadającego w fiolet (tutaj mam na myśli odmianę „Prince Henry” czy „Margaarete”). Jednak mimo mniejszego wyboru w kolorystyce mamy większy wybór co do wielkości kwiatu, gdzyż anemony występóją w odmianach o kwiatach pojedyńczych jak „Rosenchale” , półpełnych (np. wspomniany już „Prince Henry”, „Margarete” czy „Whirlwind”). Wszystkie te odmiany występują w moim ogrodzie i dobrze sobie radzą w miejscu niekiedy naprawdę mocno zacienionym. Każda z tych odmian zamieszczona jest na poszcególnych zdjęciach. Przyjżyjcie się im dokładnie i zaproście do swoich ogrodów.

Mam nadzieję, że polubicue zawilce japońskie tak samo jak ja.

Jedna uwaga do wpisu “O ANEMONACH SŁÓW KILKA…

  1. Pingback: ŚWIECZNICA piękność porzełomu lata i jesieni. | Ogród Mróweczki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s