Oczary – zimowe i pachnące kolory ogrodu

   Gdy ogród pogrążony jest jeszcze w głębokim śnie i nic prócz niektórych odmian ciemierników nie wychyla się spod śniegu – oczary właśnie budzą się do kwitnienia. Koniec stycznia i luty to ich „5 minut”. Właśnie teraz przechadzając się po ogrodach będziemy mogli obserwować jak na bezlistnych gałązkach pojawiają się niesamowite i czarujące kwiaty w intensywnych kolorach żółci, pomarańcza i czerwieni.

Kwiaty mają delikatne, przeważnie czteropłatkowe a swoją budową przypominają pajączki. Jedne odmiany pachną bardzo intensywnie a inne prawie wcale. Gdy temperatura na dworzu spada – pąki kwiatowe potrafią się zwijać by tak przetrwać do kolejnych cieplejszych dni.

Ozdobą oczarów są także rozwijające się po kwitnieniu owoce, w kształcie zdrewniałej torebeczki, w której są nasiona. Kiedy nasienie jest dojrzałe torebka otwiera się i wyrzuca nasiona (nawet na kilka metrów).

U oczarów równie dekoracyjne jak kwiaty są także liście. Ich mocne unerwienie, owalny kształt i czasem lekkie omszenie od spodu (np. „Oczar omszony”), świadczą o ich wyjątkowości. Stanowią one niebywałą ozdobę ogrodu szczególnie jesienią, kiedy stopniowo i bardzo powoli się przebarwiają  – dzięki czemu widać na nich jednocześnie kilka kolorów.

Te szlachetne krzewy albo małe drzewa (bo tak też są nazywane) dorastają do 3 lub 4 m wysokości. Potrzebują więc sporo miejsca szczególnie, że charakteryzują się luźnym i dość rozłożystym pokrojem. Aby dobrze czuły się w naszych ogrodach należy zapewnić im luźną, próchniczą i wilgotną glebę w odczynie od obojętnego do kwaśnego. UWAGA!! Oczary nietolerują miejsc suchych. Stanowisko dla tych szlachetnych roślin powinno być słoneczne lub półcieniste albo tak jak w moim ogrodzie pod koronami dużych drzew. Bardzo lubią ściółkowanie korą lub obornikiem, które chroni ich korzenie przed nadmierną utratą wilgoci, zasila, a także osłania przed mrozem.  W ich prawidłowej pielęgnacji ważne jest aby przycinać je delikatnie zaraz po kwitnieniu, usuwając jedynie najsłabsze lub obłamane gałązki. Krzewy te słabo odbijają od starego pnia, dlatego należy stronić od ich radykalnego cięcia.

W sowim ogrodzie kilka lat temu posadziłam dwie odmiany oczarów. Pierwsza z nich to odmiana „Diane” mało pachnąca ale  o bardzo intensywnym karminowo-czerwonym kolorze i lekko pofalowanych płatkach kwiatów. Druga to oczar omszony (Hamamelis mollis)  – odmiana wolnorosnąca. Charakteryzuje ją mocny żółty a nawet złoty kolor kwiatów, których płatki są lekko skręcone a kielich ma wyraźnie bordowy kolor. Obie te odmiany bardzo ładnie kwitną, ale w początkowych latach młode sadzonki trzeba było chronić szczególnie przed późnymi mrozami i wiatrem. Doświadczenie pokazło mi, że są to drzewa godne naszej uwagi nie tylko dla tego, że pieknie kwitną w zimie ale także ze względu na ich odporność na choroby. Moje drzewa mają ponad 10 lat i jeszcze ani razu nie chorowały.

Oczary to czarujące i ciekawe drzewa o szerokim zastosowaniu w medycynie. Używane są m.in. jako środek łagodzący stany zapalne, przy powstrzymywaniu krwawienia. Pomagają w leczeniu hemoroidów, ukąszeń owadów oraz owrzodzeń. Ponadto gałęzie oczarów mają zastosowanie jako różdżki radiestezyjne do poszukiwania podziemnych cieków wodnych.

Jak widać zima w ogrodzie może być kolorowa właśnie dzięki tak szlachetnym roślinom jak oczary. Zainwestujcie choć w jeden krzew z tego gatunku, posadźcie w miejscu widocznym najlepiej na tle jakiegoś szpaleru roślin iglastych (zielonych zimą), aby pięknie wyeksponować drobne kwiaty. Sami się przekonacie, że wychodząc w zimę na spacer do ogrodu  buzia będzie się Wam „sama” usmiechać!! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s